Skutki niedojrzałości życiowej. Duże dzieci w dorosłym życiu

Skutki niedojrzałości życiowej. Duże dzieci w dorosłym życiu

Ilość osób dorosłych uzależnionych od swoich rodziców z roku na rok stale rośnie. Duże dzieci w dorosłym życiu.

Czujesz się dorosła/y? Wprowadziłaś/eś się z rodzinnego domu? To utrzymuj się sama/m, konsekwentnie odpowiadaj za swoje wybory i nie przychodź po ratunek do rodziców. Duże dzieci w dorosłym życiu i skutki niedojrzałości życiowej.

Najlepsze zupy robiła moja mama. To świetnie. Pewnie tak było. Więc wpadaj do niej w weekend na obiad. Na pewno będzie jej miło. Ale nie zapomnij kupić kwiatów. I nie korzystaj z okazji, żeby ci pożyczyła trochę pieniędzy do pierwszego. Masz ponad 30. lat. Jesteś już dorosły/dorosła. Zresztą nie tylko w tych kilku setkach problem.

Uzależnienie od rodziców to skutki niedojrzałości

Ilość osób dorosłych uzależnionych od swoich rodziców rośnie. To skutki niedojrzałości życiowej i emocjonalnej. Jest to przede wszystkim przyczyną nowej sytuacji gospodarczej – braku stałych miejsc pracy i umów o pracę – jeżeli już ją znajdziemy. To z kolei uniemożliwia wzięcie kredytu mieszkaniowego, więc zostajemy w domu rodzinnym i zaczynamy składać na mieszkanie. Przynajmniej tak deklarujemy. Bo w gruncie rzeczy to wygodne. Mieszkanie i wyżywienie za darmo, a my możemy bawić się pełną piersią.

Oczywiście przyczyny ekonomiczne to niejedyny powód dla którego dorośli mężczyźni i, choć rzadziej, kobiety wciąż mieszkają z rodzicami. Innym, od dziesiątek lat niezmiennym, jest nieodseparowanie. Tutaj winę ponoszą sami rodzice.

Brak odcięcia pępowiny wynika przede wszystkim z ich polityki i błędów wychowawczych.

Bardzo często mamy z nim do czynienia w rodzinach wyznających kult rodu – model wielopokoleniowego, co najmniej kilkudziesięcioletniego stadła, ze ściśle opisanymi rolami.

Pokutuje wychowanie

Jednak najważniejszą rolę odgrywa niewłaściwe wychowanie – przedstawianie dzieciom świata jako miejsca nieprzyjaznego lub nadmierne rozpieszczanie – bez systemu kar i nagród, z nagradzaniem ponad miarę lub ze zbyt dużą częstotliwością. Sprawia ono, że osoby fizycznie dorosłe, emocjonalnie są niedojrzałe.

Ta niedojrzałość to problemy z podejmowaniem decyzji i wchodzeniem w związki, trudność w rozpoznawaniu emocji i zgoda na ingerencję w swoje życie prywatne.

Ten stan niedojrzałości mogą podtrzymywać: obie strony, rodzice, ale też i samo dziecko – niedojrzały dorosły.

W każdym przypadku jest to patologiczne, zwłaszcza dla dziecka. Podtrzymywanie silnych relacji z rodzicami ogranicza (a niekiedy wręcz uniemożliwia) jego funkcjonowanie społeczne. Ona nie znajdzie mężczyzny życia – bo jest nim ojciec. On nie znajdzie kobiety życia – bo jest nią matka. Nie będą mieli trosk materialnych, a co za tym idzie szukać pracy – bo rodzice dadzą.

Zresztą jeżeli nawet takie dorosłe dzieci znajdą partnerów, to ich relacje będą kalekie. Będą żyć nie we dwoje, a we czworo. Ona będzie pytała ojca jaki samochód mają kupić, on matki –gdzie jechać na wakacje: tu czy tam?

Jedyną szansą na zmianę sytuacji jest odcięcie się od rodziców. Nawet jeżeli poleją się łzy i do czerwoności rozgrzeją telefony, to potrwa tylko chwilę. Na dłuższą metę odcięcie pępowiny jest dobre i dla dzieci, i dla rodziców. I jedni, i drudzy mogą rozwinąć skrzydła, zacząć żyć pełną piersią. Obu stronom w zupełności wystarczą spotkania raz w miesiącu oraz na święta.

Rafał Pawłowski

nasza grupa tematyczna
baner jak reagować na życiowe porażki

Najnowsze: