Pierwsze wrażenie: Efekt Golema i Pigmaliona, czyli efekt halo

Pierwsze wrażenie: Efekt Golema i Pigmaliona, czyli efekt halo

Opieramy się na pierwszym wrażeniu. To błąd, który nas może sporo kosztować. Nie dajemy sobie szans na poznanie innych i innym na poznanie nas.

Patryk wydawał się facetem z klasą. Ale spóźnił się na randkę. Już nie odbieram jego telefonów i postów na fajsie. – Roksana sprawiała wrażenie dziewczyny na poziomie, ale na premierę w operze włożyła sukienkę koktailową. A przecież obowiązywały stroje wieczorowe. Więcej jej nie zaproszę. – Sebastian ma świetny gust, doskonale się ubiera i ma dobry samochód. To mężczyzna, który potrafi sobie radzić w życiu. – Pani Magda wspaniale wypadła na tej rozmowie. Myślę, że to ona powinna zostać dyrektorem. Mylne pierwsze wrażenie: Efekt Golema i Pigmaliona, czyli „efekt halo”

Patryk i Roksana nie sprostali oczekiwaniom. Sebastian i pani Magda sprostali. Ale czy rzeczywiście oczekiwaniom. Patrykowi, który w rzeczywistości jest doskonale ułożonym mężczyzną; przepuszczającym kobiety w drzwiach, ustępującym miejsca starszym w komunikacji miejskiej, nie używającym brzydkich wyrazów, mającym zawsze czyste paznokcie i świadomość, że białe wino nie pasuje do czerwonych mięs, mogło się coś przydarzyć: korek, szef zlecający mu zadanie „na wczoraj”, pęknięta rura, czy tym podobne zdarzenia losowe.

Być może dla Roksany, wybitnej znawczyni XVII-wiecznych arrasów niderlandzkich i doktorantce prestiżowej uczelni, było to pierwsze takie wyjście – bo jest np. skromną dziewczyną z prowincji, która młodość spędziła pomagając rodzicom w pracy w rodzinnym gospodarstwie rolnym. Ale to dobra, inteligentna i pojętna młoda kobieta. Z kolei Sebastian może mieć bogatych rodziców, żyć na kredyt albo być malwersantem.

Natomiast pani Magda mogła po prostu „obkuć się” na rozmowę. Być może zresztą korzystając z notatek koleżanki. W rzeczywistości natomiast nie ma pojęcia o czym mówiła, jest konfliktowa i chaotyczna. Nie potrafi budować zespołu, za to doskonale antagonizuje swoje otoczenie. Ale decyzje zapadły: Patryk i Roksana nie dostali szans pokazania, że są dla was stworzeni, zaczynasz marzyć o ślubie z Sebastianem, którego ściga komornik, zaś pani Magda zaczyna demolować strategię firmy. Wszystko się sypie przez to, że ulegliśmy pierwszemu wrażeniu.

baner mildfulness

Czy pierwsze wrażenie jest ważne?

Zjawisko to nazywa się w psychologii efektem aureoli lub efektem halo. Polega ono na automatycznym przypisywaniu osobom negatywnych lub pozytywnych cech osobowościowych na podstawie pierwszego wrażenia.

To jedna z odmian podstawowego błędu atrybucji –skłonności do wyjaśniania zachowania osób w kategoriach przyczyn wewnętrznych i stałych. W skrócie: do naszej powierzchowności i intelektualnego lenistwa.

Bo jeżeli spotykamy w parku mężczyznę w zabłoconych butach, nie oznacza to, że jest niechlujem. Być może ratował pieska emerytki, który nie mógł wydostać się ze stawu. A więc jest dobry, uczynny i troskliwy. Jeżeli widzimy na ulicy wyzywająco ubraną kobietę, nie musi to oznaczać, że jest wyzywająca. Być może to głęboko wierząca dziewczyna, dorabiająca jako modelka, która idzie na szybki posiłek w przerwie sesji zdjęciowej, lub skromna urzędniczka pomagająca biednym dzieciom, która wybiera się na bal przebierańców. Ale my zdążyliśmy już ich zakwalifikować.

baner pilates

Efekt halo – błąd atrybucji

Pierwsze wrażenie jest intelektualnym błędem. Często możemy stracić przez nie szanse na coś pięknego lub po prostu pieniądze – tak samo jak wtedy, gdy kupujemy pięknie opakowany towar, który okazuje się niewiele wartym brakiem. Jednak popełniają go wszyscy – niezależnie od wykształcenia i doświadczenia: robotnicy drogowi, praczki, wysokie urzędniczki i menadżerowie. Paradoksalnie, u tych wysokich urzędniczek i menadżerów dochodzi do tego częściej. Do powierzchowności i intelektualnego lenistwa dochodzi bowiem arogancja, przekonanie, że skoro dotarliśmy tak wysoko, to znamy się na wszystkim. Także na ludziach.

Pierwsze wrażenie jest tak powszechne, że osoby, które w swoich decyzjach starają się nim nie kierować, uchodzą za nieufne, podejrzliwe.

Dlatego warto dopasować się do tej gry. Punktualność, uczesane włosy i przygotowanie do rozmowy nie są zresztą niczym złym. Wręcz przeciwnie. Świadczą też o naszym szacunku do osób, z którymi mamy się spotkać lub które mijamy. No i możemy mieć udaną randkę lub podwyżkę. Choć nad kontynuacją tej randki warto się zastanowić. Ludzie, którzy oceniają nas powierzchownie są intelektualnie leniwi. Warto się z kimś takim wiązać?

Magda Nawrożniak

nasza grupa tematyczna
baner szermierka

Najnowsze: