Paulo Coelho: kosmopolityczny geniusz autora „Alchemika”

Paulo Coelho: Kosmopolityczny geniusz autora „Alchemika”

Jego proza budzi kontrowersje. Dla krytyków książki Paulo Coelho to źle napisane, historyjki z pretensjami do wielkich metafor i bajdurzenia o sensie życia

Jednak dla milionów czytelników na całym świecie to skłaniające do myślenia przypowieści o życiu, jego wartości i prawdziwym smaku. I jedni, i drudzy nieco przesadzają. Ale faktem jest, że Brazylijczyk jest jednym z najważniejszych i najbardziej wpływowych pisarzy naszych czasów.

Świat o nim usłyszał za sprawą „Alchemika” (1988). Opowieść o błąkającym się przez życie pasterzu Santiago, nawiązująca zresztą do pełnej zaskakujących wolt biografii autora, była metaforyczną historią o poszukiwaniu siebie i swojego miejsca w świecie. Dzięki kapitalnie przemyślanej scenie spotkania ze starcem i, doskonale skrojonemu pod wrażliwość współczesnego człowieka, pojęciu Własnej Legendy, czy życiowej misji, która każdy z nas ma do wypełnienia, „Alchemik” stał się dla milionów czytelników powieścią kultową – parabiblią.

Biblijne schematy

Oczywiście Coelho niczego nowego nie wymyślił. „Alchemik” był, opartą nieco na biblijnym schemacie przypowieści, formą psychologicznego „doładowania” czytelnika, podręczną sesją psychoterapeutyczną bliską, stawiającemu wówczas pierwsze kroki, coachingowi.

Kolejne głośne powieści Coelho, ze słynnymi „Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam” oraz „Weronika postanawia umrzeć”, na czele były rozwinięciem tych wątków. Z każdą kolejną, Coelho stawiał też coraz większy nacisk na konieczność rozwoju duchowego. Jego bohaterowie byli zagubieni i nieszczęśliwi właśnie dlatego, że swoją duchowość utracili przez materializm i cynizm.

Paulo Coelho jako wojownik świata

Kluczowe dla zrozumienia fenomenu jest pojęcie, które pojawia się w tytule zbioru opowiadań „Podręcznik wojownika światła”. Wojownik Światła – walczący o szczęście i dobro. Każdy z nas może nim być, jeżeli pokona swoją małość, skupienie na doczesności.

Ostatnia powieść Coelho, ostentacyjnie już nawiązujący do jego życia, „Hipis” to kolejna – zdecydowanie najlepsza literacko, historia poszukiwania siebie, podróży (i tej faktycznej, i metaforycznej) oraz duchowej przemiany pod wpływem miłości.

Tu pisarz wprowadza kolejny, ważny psychologicznie dla czytelnika, motyw powrotu do romantycznego szaleństwa młodości – odwagi łamania konwenansu, i odrzucenia mieszczańskiego – opartego na konsumpcji – stylu życia.

Coelho chce w nas obudzić dziecko. Ono – w odróżnieniu jest żywe, ciekawe wiedzy i twórcze.

Nic nowego

Oczywiście, podobnie jak w przypadku wcześniejszych prac Brazylijczyka, nie ma w tym nic odkrywczego. To hipisowska filozofia new age, przefiltrowana przez popularnie ujętą psychologię i doskonałe wyczucie emocjonalnych bolączek współczesnego człowieka.

Jednak forma, w jakiej jest proza Coelho podana – prosty, nie sprawiający problemu osobom nieprzywykłym do czytania prozy, język oraz przystępna stylistyka – opartej na zrozumiałej dla każdego – przypowieści, sprawia, że pisarz po raz kolejny trafia na podatny grunt – człowieka zmęczonego codzienną, znojną monotonią, znużonego jałową pracą i – opartym często na przyzwyczajeniu oraz targanym drobnymi nieporozumieniami – związku.

Literacko wielkim pisarzem nie jest. Literacko. W każdym innym kontekście to twórca ważny, mający wpływ, niosący otuchę, dający wytchnienie. No i sprawiający, że ludzie sięgają po książki, ich umysł pracuje. Frank Sinatra nie był wielkim wokalistą. Skala jego głosu była bardzo ograniczona. Ale ludzie go słuchali, jego interpretacje sprawiały (i sprawiają), że słuchacz miał poczucie, że śpiewa właśnie dla niego – żeby ukoić jego ból i dać mu chwilę przyjemności. Coelho jest Sinatrą literatury. Pogardzanym przez tych, którzy uważają, że wiedzą najlepiej, kochanym przez tych, którzy po prostu potrzebują rozmowy/kontaktu z drugim, bardziej doświadczonym od niego, człowiekiem.

Polecane przez nas

https://ukorzeni.pl/swiadomosc/ekonomia-swietej-krowy-w-indiach-i-korzenie-wegetarianizmu/

Nasza grupa społecznościowa

https://www.facebook.com/groups/549146312603349/


Podobne artykuły

Świadomość

20.07.20
Nie ma wyboru, polityka każe nam wrócić do empatii

Nie dość, że mamy dwie Polski, to mówią dwoma innymi językami. Każda chce byś słuchana, żadna nie chce słuchać. Politycy zmienią się jak zmienimy się my Jesteśmy po kolejnych wyborach,…

Świadomość

14.07.20
Stwórz sobie życie, czyli między magią i technologią

Roboty, cyborgi, sztuczna inteligencja… Wszystko to nie jest wynalazkiem XX wieku. Te żyjące i myślące twory pojawiały się już w wyobraźni starożytnych Samo słowo „robot” w starożytności oczywiście jeszcze nie…

Świadomość

14.07.20
Okultyzm i magia w XIX wieku, czyli sto lat bez boga

W XIX stuleciu chrześcijaństwo przeżywało kryzys. W Europie rozwinął się okultyzm, powszechnie zaczęto wyznawać religie wschodu, do łask powróciły wierzenia pogańskie, modna stała się magia Kościół był w XIX wieku…

Świadomość

25.06.20
Fourier: Falanstery, czyli szalona wizja świata szczęśliwego

Charles Fourier żył na przełomie XVIII i XIX wieku, ale jego umysł należał już do końca wieku XX. Stworzył pojęcie feminizmu, optował za pełnym równouprawnieniem wszystkich ludzi. Stworzył też projekt…