Ruch to zdrowie! Skąd więc biorą się kontuzje i jak ich uniknąć?

Każdy z nas spotkał się z maksymą „Ruch to zdrowie.”, ale czy rzeczywiście tak jest? Czemu więc amatorom oraz zawodowym sportowcom zdarzają się kontuzje? Aktywność fizyczna jest niezaprzeczalnie ważna i potrzebna, aby nasz organizm dobrze funkcjonował. Należy jednak pamiętać, że można ruszać się poprawnie oraz niepoprawnie. A co za tym idzie zwiększać ryzyko lub unikać kontuzji.

Człowiek – stworzony do ruchu

Nasze organizmy niezaprzeczalnie są niesamowite. Ciało ludzkie jest bowiem przygotowane do wykonywania ruchów oraz powtarzania ich miliony razy przez lata! Musimy jednak pamiętać, że nasze ciało nie jest niezniszczalne. Za każdym razem, gdy robisz przysiad, schylasz się lub idziesz w nienaturalnej pozycji, przyspieszasz zużywanie się tych rezerw „ruchowych” organizmu. To przypomina trochę zapalenie i gaszenie żarówki, której działanie jest przewidziane na tysiące takich cykli. Podczas gdy wytrzymałość naszego organizmu liczy się w milionach cykli. Co nie znaczy, że ciało nie osiągnie swojego kresu.

I chociaż ruch to zdrowie, zdarzają nam się urazy. Tak więc, gdy w twojej rzepce zrobi się dziura, dostaniesz przepukliny dyskowej lub zerwiesz mięsień, istnieje ryzyko, że wyczerpałeś możliwości mechaniczne organizmu, przewidziane przecież na długie lata. Innymi słowy, twoje tkanki i stawy nie poddały się tak po prostu – ciało od dawna znosiło ćwiczenia i pozycje wykonywane z niewłaściwą techniką, miliony cykli ruchów. Co to właściwie oznacza? Przez nieprawidłowe lub zbyt częste czy zbyt intensywne cykle ruchowe wykorzystaliśmy możliwości naszego ciała przedwcześnie i nabawiliśmy się kontuzji.

Każdy z nas jest inny. Genetyka, intensywność i objętość treningowa oraz czynniki związane ze stylem życia i pracy mają olbrzymi wpływ na to, co dzieje się z organizmem. Ważne jest więc rozumienie własnych indywidualnych zalet oraz ograniczeń organizmu. Jest jednak coś co może robić każdy z nas – poruszać się w sposób prawidłowy. Jeśli będziemy poruszać się w sposób naturalny, fizjologicznie zmniejszymy obciążenie organizmu. Co za tym idzie zmniejszymy jego zużycie i ryzyko kontuzji. 

Jak organizm unika kontuzji?

Organizm ludzki posiada niebywałą zdolność do samoleczenia. Właściwie niezależnie od wieku i stanu fizycznego, ciało jest w stanie naprawić olbrzymią liczbę tkanek, a czasem nawet całkiem usunąć dolegliwości, towarzyszące dwóm trzecim wszystkich chorób. Oczywiście zerwanie więzadła krzyżowego samo się nie przeszczepi, a przepuklina dyskowa wymaga długiego leczenia, ale ciało ludzkie potrafi znieść bardzo wiele, zanim się w końcu podda. Potrafi samo poradzić sobie z niektórymi urazami.

Mówiąc o zjawiskach samoleczenia, mamy właściwie na myśli nasz układ odpornościowy i jego niewiarygodną mocNasze ciała bowiem cierpliwie – nawet przez lata – znoszą błędy postawy, wadliwą motorykę i złe nawyki żywieniowe, bo mają bardzo wysoki poziom tolerancji. Nie można jednak traktować tej wrodzonej odporności jako przyzwolenia na objadanie się, zarywanie nocy i poruszanie się w sposób szkodzący organizmowi. Większość dysfunkcji mięśniowo-szkieletowych bez odpowiedniego przeciwdziałania może przekształcić się w chorobę. Dlatego chociaż ruch to zdrowie, nie należy z nim przesadzać.

Czym są kontuzje i jak ich unikać ?

Każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu doświadczył pewnych kontuzji w swoim życiu. Czym jednak są kontuzje i czy możemy ich uniknąć? 

Kontuzje to nic innego jak dysfunkcje ruchowe. Możemy podzielić je na cztery kategorie według częstotliwości występowania:
– patologie – poważne zaburzenia działania organizmu (najczęściej wrodzone)
– poważne kontuzje, np. potrącenie przez samochód czy inny wypadek
– przeciążenia (ograniczony zakres ruchu – nabyte bądź fizjologiczne)
–     błędy otwartego obwodu (poruszanie się w niewłaściwej pozycji – nabyte)

Patologie i poważne kontuzje stanowią zaledwie 2% wszelkich dysfunkcji ruchowych. Aż 98% kontuzji to przeciążenia i błędne poruszanie się. Co oznacza, że za większość przypadłości odpowiadamy my sami, jako użytkownicy naszych organizmów. Każdy z nas więc w dużym stopniu może uniknąć kontuzji, o ile zwróci uwagę na to jak się porusza. 

Nie da się ukryć, że człowiek to zwierzę z silnym instynktem przetrwania. Centralny (ośrodkowy) układ nerwowy (CUN) zbiera dane sensoryczne i mechaniczne z całego ciała. To nie przypadek, że informacje o bólu i o ruchu docierają do mózgu tymi samymi ścieżkami sygnałowymi (drogą aferentną). Gdy uderzysz się w palec, natychmiast zaczynasz nim machać. Dlaczego? Ponieważ sygnał informujący mózg o ruchu zagłusza ból. To bardzo przydatny system pozwalający pokonywać ból poprzez zredukowanie go do szumu w tle, na który człowiek nie zwraca uwagi tak długo, jak się porusza. Nic więc dziwnego, że bark zaczyna Cię boleć, dopiero gdy już wrócisz z siłowni i wyciągniesz się na kanapie. Mózg przestaje bowiem otrzymywać sygnał o ruchu, więc ból ujawnia się z pełną mocą.

Wyobraź sobie sportowca trenującego praktycznie całe życie. Przez niezliczone godziny, tygodnie, miesiące, lata, ignoruje on sygnały bólowe wysyłane przez organizm. Nie przestaje trenować i startować w zawodach. Szansa, że wyłowi odczucie bólu, które zwiastuje kontuzję spośród szumu tworzonego przez towarzyszące mu od dawna sygnały ruchowe i bólowe jest bardzo niewielka. 

Kontuzja – alarm od organizmu

Ból, objaw kontuzji jest sygnałem ostrzegawczym od organizmu – mówi nam o przeciążeniu czy nieprawidłowym ruchu. Nauczyliśmy się jednak często go ignorować. „Jeśli boli znaczy, że działa” – słyszymy czasami po treningu. Poniekąd to prawda, ten ból jednak to wiadomość od naszego organizmu. Jeśli zbyt długo będziemy go ignorować, w końcu wyczerpiemy nasz organizm i doświadczymy kontuzji, która w skrajnych przypadkach może przerodzić się w chorobę czy stałe uszkodzenie części naszego ciała.

W okresie nasilonego ruchu i dużego obciążenia organizmu, odczuwanie bólu jest mocno upośledzona. Gdy dodamy do tego stres, katastrofa staje się kwestią czasu. Ból, opuchlizna i inne objawy informują o całej sytuacji z opóźnieniem. Opuchlizna może świadczyć o nadmiernym obciążeniu lub naciągnięciu tkanek, wynikającej ze złej mechaniki ruchu. Kontuzja, a nawet sam jej objaw, czyli ból – powinny dać nam do myślenia. Ruch to niezaprzeczalnie zdrowie. Należy jednak wiedzieć jak go uprawiać. Dobierzmy typ, intensywność oraz częstotliwość treningu do naszego ciała. Warto sięgnąć po pomoc specjalisty, który nie tylko dobierze nam ćwiczenia, ale i pokaże jak prawidłowo je wykonywać. Dbanie o naszą postawę oraz poprawny ruch powinno jednak zacząć się już na poziomie codziennego życia. Sposób w jaki chodzimy, siedzimy, podnosimy ciężkie przedmioty może także być przyczyną kontuzji. 

Dlatego więc rozszerzymy naszą maksymę: Prawidłowy ruch to zdrowie! 

Opracowała: mgr Agata Woźniak

Polecane przez nas

https://ukorzeni.pl/styl-zycia-to-codzienna-sztuka-zycia-i-aktywnosc-fizyczna/trening-ze-skakanka-czyli-wyskacz-idealna-forme-w-domu/

Polecana grupa tematyczna

https://www.facebook.com/groups/755609134877608/




Podobne artykuły

Trening ze skakanką – czyli „wyskacz” idealną formę w domu!

Skakanie na skakance kojarzy nam się przede wszystkim z dzieciństwem albo formą rozgrzewki przed głównym treningiem. W dzisiejszych czasach co raz mniej dzieci bawi się na podwórku grając w gumę…

Kitesurfing, czyli sport i świetna zabawa na wodzie

Choć uznawany jest za sport ekstremalny, można go uprawiać w każdym wieku. Można i warto Bo kitesurfing to porcja zdrowego wysiłku na świeżym powietrzu i serotoninowo-endorfinowy zastrzyk o jaki trudno…

Freerun, czyli miejski ekstremalny bieg z przeszkodami

Miejski, kaskaderski bieg z przeszkodami. Freerun jest ekstremalną wersją parkouru – miejskiego biegu z przeszkodami Chodzi w nim nie tylko o pokonanie przeszkody, ale pokonanie jej w jak najbardziej efektowny…

Prawidłowy oddech źródłem życia i zdrowia

Każdy istniejący organizm na ziemi potrafi oddychać - oddychanie jest niezależne od naszej woli, ale możemy mieć na nie świadomy wpływ Warto czasem zastanowić się nad tym jak oddychamy, a…