Seks przestaje być przyjemny gdy staje się tylko obowiązkiem

Seks przestaje być przyjemny gdy staje się tylko obowiązkiem

Seks to nie tylko fizyczność. To także psychika. „Seks rozgrywa się w głowie” – głosi stara maksyma. Dlatego zdarza się, że przestaje być przyjemnością

Dla niektórych partnerów – zwłaszcza z długim stażem – współżycie staje się obowiązkiem. A seksu trzeba chcieć. Kochasz go? Kochasz ją? Pożądasz go. Pożądasz jej. Miłość, ta romantyczna, opisywana przez poetów – dla udanego współżycia – nie jest warunkiem koniecznym. Wystarczy pociąg fizyczny lub sympatia. Seks to po prostu chęć bycia z kimś bardzo blisko bądź chęć rozładowania napięcia. Potrzeba przyjemności – eksplozji endorfin. Kiedy seks przestaje być przyjemny?

Gdy partner czuje odtrącenie, niechęć do zbliżenia. Kochaliśmy się ale to było wymuszone. To się wyczuwa na poziomie podświadomym. Czasem wystarczy tylko jeden gest, odsunięcie ręki czy skwaszona mina. Nie ma na mnie ochoty więc jej/jego już nie pociągam – czyli mnie nie kocha. A taka projekcja może wywołać już poczucie odrzucenia emocjonalnego. Gdy libido partnera jest wyższe niż nasze może to doprowadzić do zdrady.

Jednak żeby doszło do takowej – zawsze potrzebna jest chęć. Chęć obu stron. W przypadku nowych kochanków jest o wiele prościej, bo dochodzi ciekawość doświadczenia czegoś nowego. Już to podnosi emocje. Jednak w związkach z długim stażem, lub związkach opartych tylko na podstawach ekonomiczno-społecznych o udane współżycie trzeba się postarać. Wówczas jest duża szansa, że na nowo rozpalicie dawne uczucie. Jeśli tego typu chęci nie ma – wówczas seks staje się kulturowym obowiązkiem – skoro jesteśmy razem, to musimy współżyć.

Seks dla podtrzymania związku

Bardzo często decydujemy się na seks, by podtrzymać związek. Nawet jeżeli na ten seks nie mamy ochoty. Wówczas też trudno mówić o przyjemności. Zresztą nie odczuwa jej żadna ze stron. To wysiłek lub poświęcenie (dla dobra dzieci, dla korzyści materialnych płynących ze związku).

Często na taki seks decydujemy się, mimo niechęci (fizycznej lub/i psychicznej) lub wręcz odrazy do partnera. Wówczas może być nie tylko przykrym, a wręcz bolesnym – na poziomie fizycznym i psychicznym – obowiązkiem.

Często, zwłaszcza w małżeństwach, kobiety do seksu są zmuszane. Niezależenie czy to przymus fizyczny, czy psychiczny, jest to gwałt – coś więcej niż przykry obowiązek – to ból, na poziomie fizycznym i psychicznym.

Konsekwencje takiego gwałtu, zresztą w ogóle seksu jako przykrego obowiązku, mogą być dwojakie.

Oziębłość i frustracja

Seks przestaje być przyjemny gdy pojawia się oziębłość. Przestaje być fascynujący więc partner/partnerka obojętnieje. W psychice staje się czymś co najmniej przykrym, często bolesnym. Nawet po wyjściu z takiego związku staje się obojętna/y. Znika przyjemność z seksu. Pojawiające się napięcie seksualne rozładowuje aktami autoerotyzmu. Jednak najczęściej jej/jego psychika odrzuca jakikolwiek seks. Wspomnienia wynikające z pozytywnych lub negatywnych doświadczeń na długo zostają w naszej podświadomości.

Przypadkowe przygody erotyczne

Nie tak rzadko również spotykamy się z drugim typem reakcji – jakim jest nadmierne pobudzenie – i gwałtowne, kompulsywne poszukiwanie przyjemności poza związkiem. Często z przypadkowo dobranymi partnerami. To rozpaczliwy, często również bolesny psychicznie seks. Tyle, że z poczuciem, że na własne życzenie. Substytut przyjemności. Mniejsze zło. Zgadzamy się na seks dla samego rozładowania napięcia, bo wydaje się jedynym słusznym rozwiązaniem.

Jednak tak być nie musi. Jak będzie wyglądało nasze życie erotyczne zależy od nas samych. Seks powinien być przyjemny zarówno dla zdrowia fizycznego jak i psychicznego i warto o to zabiegać. Bardzo często wystarczy przypomnieć sobie jak wyglądało to kiedy się poznaliście. Wtedy staraliście się oboje. On przynosił wino i kwiaty a ty się dla niego stroiłaś. Jeśli jeszcze jesteście razem to prawdopodobnie – wszystko da się jeszcze odbudować. Wystarczy chcieć.

Podświadoma niechęć

Oczywiście, jeżeli kobieta wyjdzie ze związku w którym seks był przykrym obowiązkiem, może powrócić apetyt na współżycie. Wiele zależy od nowego partnera. Nie będzie to proste, ale jest możliwe. Nawet bez terapii. Nowy partner powinien wykazać więcej zrozumienia i okazywać zdecydowanie więcej czułości. Poczucie, że jesteśmy akceptowani i kochani zazwyczaj wywołuje w nas pożądanie. Potrzebę sprawiania przyjemności osobie od której przyjemność otrzymujemy. Życie erotyczne opiera się na wzajemności – dawania i otrzymywania.

Niestety nie zawsze się to udaje.Często doświadczenie seksu jako przykrego obowiązku, kończy się zaburzeniami psychicznymi, dla usunięcia których konieczna będzie psychoterapia. Jeżeli jednak, mimo nieudanego pożycia, kobieta decyduje się pozostać w związku, terapia par może też przynieść pozytywne efekty.

Polecane przez nas

https://ukorzeni.pl/seks-to-najwazniejszy-element-w-partnerstwie-i-malzenstwie/jak-powinna-wygladac-gra-wstepna-to-balet-slow-gestow-i-spojrzen-aby-rozpalic-partnera/

Nasza grupa społecznościowa

https://www.facebook.com/groups/549146312603349/


Podobne artykuły