Siemowit i Ludmiła. Dramat Szekspira w Rawie Mazowieckiej

Siemowit i Ludmiła. Dramat Szekspira w Rawie Mazowieckiej

XIV wieczne zabójstwo mazowieckiej księżniczki przez zazdrosnego męża stało się podstawą wielkiego dramatu Szekspira „Zimowa opowieść”

Rawa Mazowiecka jest dziś sennym miasteczkiem, kibicującym Widzewowi Łódź i być może właśnie mecze ulubionej drużyny są tu najbardziej dramatycznie przeżywanymi wydarzeniami. Siedemset lat wcześniej sprawy wyglądały jednak poważniej. Istniejące do dziś ruiny zamku świadczą, że miasto było ważnym ośrodkiem, stolicą księstwa, którym władał Siemowit III – jeden z najwybitniejszych władców Mazowsza, Piastem, z którym realnie liczono się na europejskich dworach. I to właśnie w świeżo wzniesionym, pachnącym jeszcze wapnem zamku rawskim, w latach 60. XIV wieku rozegrały się dramatyczne wydarzenia, które obiegną cały niemal kontynent, stając się pożywką do dworskich plotek, ale też inspiracją dla literackich arcydzieł, wystawianych do dziś w teatrach całego świata. A przyczynili się do tego Siemowit i Ludmiła.

Zakochany książę

W latach 60. Siemowit miał już lat czterdzieści, co jak na warunki epoki było wiekiem zaawansowanym. Miał już za sobą małżeństwo z księżniczką Eufemią, która urodziła mu pięcioro, w tym momencie już dorosłych dzieci. Eufemia zmarła jednak w 1352 roku i książę, wciąż czujący się w pełni męskich sił, pojął za żonę Ludmiłę „z dworu Karola, króla czeskiego i cesarza rzymskiego, niewiastę nader pięknego oblicza i powabnego ciała, z którą spłodził trzech synów” – pisał świadek wydarzeń, kronikarz Janko z Czarnkowa. Dramat rozegrał się właśnie w okresie poczęcia trzeciego z tych synów.

Niebezpieczna miłość

Książę był podobno władcą niesłychanie chciwym i surowym, ale w Ludmile zakochał się do nieprzytomności. „Kochał ją bardzo i spełniał wszystkie jej zachcenia” – przyznawał Janko. Ludmiła była jednak na tyle młoda i piękna, że na dworze natychmiast zaczęło roić się od plotek, zarzucających księżnej zdradę. Początkowo nikt nie ośmielał się wspomnieć o tym Siemowitowi – książę był postacią na tyle gwałtowną, że podobne oskarżenie łatwo mogło skończyć się ścięciem oskarżyciela.

Zamknięta w wieży

„Aż wreszcie ktoś szepnął o tym siostrze Siemowita, księżnej cieszyńskiej” – relacjonował dalej kronikarz. Kiedy zaś książę gościł w Cieszynie, księżna nie omieszkała przekazać mu tej informacji. Wzburzenie księcia było ogromne, ale do jakiegoś stopnia zachował zimną krew i działał z premedytacją. Kiedy wrócił do Rawy, zamknął Ludmiłę o zachowanej do dziś, ośmiobocznej wieży. Nie skrzywdził jej, ale tylko dlatego, że była właśnie w ciąży. Kiedy jednak urodziła i wykarmiła syna, skazał ją na śmierć przez uduszenie, dziecko zaś podrzucił jakiejś kobiecie ze wsi leżącej nieopodal zamku.

Zbrodnia z premedytacją

Wydarzenia roku 1366 były jednak tylko początkiem dramatu. O ile można by zrozumieć zbrodnię w afekcie, o tyle wyrachowanie Siemowita jest wręcz uderzające. Najpierw spokojnie odczekał kilka tygodni na urodzenie dziecka, następnie zaś – kolejnych siedem lat – na ukaranie podejrzanego o bycie kochankiem księżnej dworzanina. Był nim nieznany nam bliżej dworzanin Dobek, któremu w porę udało się zbiec z Rawy. Feralny kochanek usiłował sprawę wyjaśnić. Zanim udał się na pielgrzymkę do Ziemi Świętej wysłał do Siemowita list, dementujący wszelkie plotki. Mimo to, książę wysłał za nim wynajętych zabójców, którzy tropili Dobka w całej Europie. Z upiorną konsekwencją – schwytano go dopiero 1373 roku, gdzieś w Prusach. Nie mamy pewności, ale jest prawdopodobne, że Siemowit uciekł się wręcz do dyplomacji międzynarodowej, Prusy bowiem były wówczas we władaniu Zakonu Krzyżackiego – teoretycznie nie miał tam więc żadnej władzy. A mimo to – jak opowiada dalej Janko – kazał nieszczęśnika „końmi włóczyć, a potem powiesić”. Wyrok został wykonany.

Sumienie mordercy

A najtragiczniejsze, że książę podobno nigdy nie pogodził się ze śmiercią Ludmiły, żałował swojego czynu i „póki żył posty czynił”, co nie przeszkodziło mu ani zamordować Dobka, ani porzucić narodzonego tuż przed egzekucją syna. Historia tego ostatniego dopełnia osi dramatu. Otóż rodzina Siemowita nie dawała wiary winie Ludmiły i jego siostra, księżna Małgorzata porwała niemowlę z domu niańki, a następnie zapewniła wychowanie godne księcia na dworze w Słupsku.

Lustrzane odbicie

Kiedy chłopiec podrósł, a więc zapewne kiedy miał lat siedem, Małgorzata wysłała go do Rawy. Kiedy książę ujrzał Henryka – tak bowiem dano mu na imię – zachwycony podobieństwem do siebie, usynowił go, kształcił i po latach uczynił przewodniczącym kapituły katedralnej w Płocku, a następnie w Łęczycy. A działo się to wszystko bezpośrednio po egzekucji Dobka. Wtedy też na dworze rawskim pojawił się pewien tajemniczy franciszkanin. „Zakonnik zapewniał, że księżna byłą niewinna, a powiedział mu o tym pewien człowiek na spowiedzi, tuż przed śmiercią. Nie wiemy kim był penitent, ale słów duchownego, zdradzającego na dodatek tajemnicę spowiedzi nie wypadało puścić mimo uszu” – pisał historyk Jacek Perzyński.

Ten kto mieczem wojuje…

Siemowit zmarł w 1381 roku. Można się tylko domyślać, jakim piekłem wyrzutów sumienia było więc ostatnich piętnaście lat jego długiego życia. Nawiasem mówiąc Henryk zmarł zaledwie dziesięć lat później i to w okolicznościach również godnych dramatu. Nie zważając na swój stan duchowny, zakochał się i ożenił z pewną dziewczyną, a następnie został podstępnie otruty. Do dziś nie wiadomo przez kogo.

Z Rawy do Londynu

Mazowsze naprawdę liczyło się w ówczesnej Europie. Dość wspomnieć, że Siemowit został zaproszony na zjazd monarchów w Krakowie, w którym brał udział m.in. cesarz i królowie Węgier oraz Cypru. Nic też dziwnego, że cała sprawa zabójstwa Ludmiły i targającego Siemowitem żalu stała się bardzo głośna w całej Europie. Pierwszym autorem, który przełożył tę historię na język teatru był angielski dramaturg Robert Greene, który w 1558 roku napisał utwór: „Pandostor: Triumf czasu, czyli historia Dorastusa i Fawnia”. Autorzy „A Shakespeare Encyklopaedia” Leslie Dunton-Downer i Oscar James Campbell nie mają wątpliwości, że z tego właśnie dzieła wiadomości swoje czerpał Szekspir pisząc „Zimową opowieść”.

Potęga Polski

Fabuła jest w zasadzie identyczna z prawdziwą historią księcia mazowieckiego, z tą tylko różnicą, że w ujęciu Szekspira nazywa się Leontes i jest – jak większość władców tego dramaturga – zupełnie szalony. Ale skąd właściwie tak dokładne informacje o mazowieckich wydarzeniach z końca XIV wieku na dworze angielskim ponad sto lat później? Otóż wbrew pozorom Polska była wówczas krajem bardzo popularnym, głównie dlatego, że po unii z Litwą – ogromnym, jednym z największych na kontynencie. Pisało się wówczas o Polsce sporo, a dzieła polskich autorów – choćby Marcina Kromera i Wawrzyńca Goślickiego – były tłumaczone na angielski i wielokrotnie wznawiane.

Legendarne plotki

Ale nie było to dla Szekspira zapewne jedyne źródło wiedzy o rawskim dramacie. Mniej więcej w tym momencie, gdy Siemowit mordował Ludmiłę, na dworze w Londynie przebywały dwie osoby dobrze zaznajomione z wydarzeniami. Była to królowa Anna, żona Ryszarda II – która była siostrzenicą księcia Kaźka, na którego dworze wychowywał się syn nieszczęsnej pary, Henryk. Drugą zaś osobą był kuzyn Ryszarda II, późniejszy król Henryk IV. Dramat na odległym mazowieckim dworze, przekazywany z ust do ust, stał się więc zapewne w Londynie legendą, która tą drogą dotarła również do największego dramaturga wszech czasów i stała się podstawą jednego z najwybitniejszych jego dzieł.

Wojciech Lada

Fotografia

Tablica przed zamkiem. Rysunek Jerzego Augustyniaka.

Polecane przez nas

https://ukorzeni.pl/ciekawostki/kazimierz-wielki-i-jego-milosne-podboje/

Polecana grupa tematyczna

https://www.facebook.com/groups/678418632976461/


Podobne artykuły

Ciekawostki

29.09.20
Ziołolecznictwo w średniowieczu. Zioła wówczas czyniły cuda

Leczenie naturalne bywało zaskakująco skuteczne, zwłaszcza w czasach, kiedy nie istniał przemysł farmaceutyczny Na co i jakie zioła pomagały dawnym Polakom na ich liczne schorzenia? Marcin z Urzędowa był barwną…

Ciekawostki

23.09.20
Jan Baranowski: Polak, który ocalił Francję przed bankructwem

Gazomierz, semafor, kasownik biletów… Jan Józef Baranowski wynalazł ok. siedemnastu urządzeń bądź systemów, bez których trudno wyobrazić sobie codzienne życie nawet w XXI wieku W 1832 roku Jan Józef Baranowski…

Ciekawostki

20.09.20
Asterix i Obeliks nad Wisłą, czyli cywilizacja Celtów

Panowali nad połową Europy, mieli nawet przyczółki w Azji. Trzymali w szachu Cesarstwo Rzymskie. Dali Europie żelazo, koło garncarskie i… poczucie piękna. Nikt nigdy nie wyjaśnił jak to się stało,…

Ciekawostki

18.09.20
Globalny fenomen ochry, czyli kolor duszy kosmosu

Pospolite tlenki metali zwane wspólnie ochrą, były pierwszym w dziejach człowieka, uniwersalnym symbolem wiary w życie pozagrobowe. Wykorzystywały go wszystkie kultury ówczesnego świata Przyjmuje się, że religia zaczęła się wtedy,…