Pitagoras, czyli kto pierwszy nie jadł mięsa

Pitagoras, czyli kto pierwszy nie jadł mięsa

Starożytna Grecja dała Europie podstawy cywilizacji. Także w kwestii idei nie jedzenia mięsa

Z imieniem Piitagorasa musiał zetknąć się każdy, kto choćby przez chwilę uczył się matematyki. To on właśnie stwierdził i udowodnił, że w każdym trójkącie prostokątnym, suma kwadratów przyprostokątnych jest zawsze równa kwadratowi przeciwprostokątnej. Znacznie mniej ludzi zdaje sobie sprawę, że Pitagoras był również autorem samego pojęcia „filozof” – oznaczającego „miłośnika wiedzy”, co miało odróżniać taką osobę od prawdziwego „mędrca”, określanego po grecku jako „sophos”. Zdaniem Pitagorasa, on sam był „tylko” filozofem, podczas gdy prawdziwi mędrcy żyli w Egipcie i Babilonii.

Jeszcze mniej zapewne osób zdaje sobie sprawę, że Pitagoras był również bogiem – za takiego przynajmniej uważali go jego uczniowie, którzy oddawali mu boską cześć, jako Apollinowi Pytyjskiemu. Co do jego boskości można mieć uzasadnione wątpliwości, ale jedno jest pewne. Był Pitagoras prawdopodobnie pierwszym Europejczykiem praktykującym wegetarianizm z powodów etycznych.

Rolnicy i orficy

Sam wegetarianizm istniał już pewnie dobry tysiąc lat przed jego narodzinami. Ale nie w Europie. Praktykowano go powszechnie w Indiach, gdzie wiązał się z wiarą w wędrówkę dusz i reinkarnację. Zgodnie z nią, dusza ludzka mogła odrodzić się również w ciele zwierzęcia, zjedzenie go byłoby więc w pewnym sensie aktem potencjalnego kanibalizmu. Ale nawet tam nie była to doktryna nowa. W zasadzie od kiedy powstała religia, pierwotny człowiek przeczuwał duchową więź z naturą, wspólną duszę całego ziemskiego życia. Ponieważ jednak w czasach przedrolniczych niejedzenie mięsa oznaczałoby po prostu śmierć głodową, obchodzono tę zasadę ograniczając spożycie niektórych tylko gatunków zwierząt, z którymi odczuwano szczególny związek duchowy. Albo wprowadzając rytualne oszustwa. Jedno z syberyjskich plemion, polując na niedźwiedzia, wydawało np. odgłosy kruków i podskakiwało imitując ptasie ruchy. Zaś przed zjedzeniem mięsa, członkowie plemienia odprawiali rytuał przed czaszką zwierzęcia, w którym przekonywali ją, że tak naprawdę to wcale nie oni go zabili, lecz właśnie kruki. Zabicie i zjedzenie niedźwiedzia uznawano w każdym razie za rzecz złą i wstydliwą.

Pitagoras, czyli ten który pierwszy nie jadł mięsa

Indie były już jednak społeczeństwem rolniczym, podobnie jak Grecja i trudno było znaleźć tu podobne wymówki. Oficjalny grecki politeizm – ten znany z mitologii – nie uznawał co prawda wędrówki dusz, mięso jedzono i składano ze zwierząt ofiary bogom, ale już poszukujące głębszej duchowości sekty, wierzyły w reinkarnację. Jedną z nich byli Orficy. Powstali w VII wieku p.n.e. i swoją doktrynę oparli na micie o Zagreusie – dziecku Zeusa i Persefony. Zagreus nie pożył długo – został pożarty przez tytanów, których wściekły Zeusa spalił, ciskając w nich pioruny. Z ocalonego serca Zagreusa narodził się Dionizos, zaś z popiołów stworzeni zostali ludzie. Z tego wysnuto wniosek, że człowiek musi mieć w sobie pierwiastek dobra i zła (bo popioły zawierały cząstki i tytanów i Zagreusa) i aby ze zła się wyzwolić, należało przede wszystkim brać udział w misteriach Dionizosa, ale też praktykować ascezę i powstrzymywać się od zabijania i jedzenia zwierząt.

Pitagoras był właśnie zapalonym orfikiem. Nawet bardziej – nie tylko brzydził się zabijaniem, nie tylko nie jadł mięsa, ale nawet roślin poddanych jakiejkolwiek obróbce termicznej. Wszystko musiało być surowe i naturalne. I taką. Gardził także własnością prywatną – zorganizowana przez niego szkoła miała charakter komuny, w której wszystko było wspólne, a uczniów obowiązywała surowa moralna dyscyplina. Także w kwestii wegetarianizmu.

Podobno, kiedy Pitagoras dokonał odkrycia swojego słynnego twierdzenia złożył z radości ofiar bogom. Była to ofiara z byka, ale w wersji wege – ulepił go z ciasta.

Niechrześcijańska dieta

W czasie średniowiecza i wczesnej nowożytności wegetarianizm w Europie praktycznie nie istniał. Mięsa co prawda jedzono niewiele, bo po pierwsze – zarezerwowane było dla zamożnych, a po drugie – oficjalne posty kościelne miały miejsce przez około stu dni w roku. W jakimś stopniu ostoją wegetarianizmu pozostawały klasztory, w których mnisi praktykowali ścisłą ascezę. Z czasem jednak i tu dyscyplina uległa znacznemu rozluźnieniu. Od czasów Reformacji od jedzenia mięsa powstrzymywali się już w zasadzie wyłącznie członkowie drobniejszych sekt – zarówno tych uznawanych za heretyckie, jak i tych prawowiernych, postulujących powrót do ideałów wczesnego chrześcijaństwa. No, z jednym, za to wybitnym wyjątkiem. Wegetarianinem był mianowicie wielki Leonardo da Vinci, który mawiał: „Od wczesnych lat życia wyrzekłem się jadania mięsa. Przyjdzie czas, gdy ludzie tacy jak ja będą patrzeć na mordercę zwierząt tak samo, jak na mordercę ludzi”

I tak sytuacja wyglądała praktycznie do XIX wieku. W tym stuleciu, pod wpływem filozofii oświecenia, odkryć geograficznych i ogromnego postępu w badaniach przyrodniczych, chrześcijaństwo wyraźnie znalazło się w odwrocie, a w powstała w ten sposób duchową pustkę, w wielka pompą wkroczyły religie wschodu. Wegetarianizm nie stał się co prawda ruchem masowym, ale w co bardziej oświeconych kręgach stał się dobrze widziany i po prostu modny, Na tej fali wegetarianinem był m.in. Lew Tołstoj, wybitny filozof Artur Schoppenhauer, Albert Einstein, ale też np. Adolf Hitler.

Ten ostatni miał jednak swój udział w zatrzymaniu wegetariańskiej fali. Obie wojny światowe oznaczały przede wszystkim falę powszechnego głodu, powstrzymywanie się od jedzenia mięsa było więc po prostu niemożliwe z przyczyn praktycznych. Podobnie jak w pierwszych latach powojennych, kiedy świat lizał odniesione wówczas rany. Nie zapomniano jednak o wegetarianizmie. Powrócił triumfalnie w latach 60. wraz z rewolucją hipisowską i w zasadzie bez większych przerw trwa do dziś.

Podobnie zresztą jak pitagoreizm, bez którego dokonań świat z pewnością wyglądałby dziś inaczej. Kto wie, być może wegetariańska dieta miała na to jakiś wpływ?

Wojciech Lada

Polecane przez nas

https://ukorzeni.pl/ciekawostki/ekonomia-swietej-krowy-w-indiach-i-korzenie-wegetarianizmu/

Nasza grupa społecznościowa

https://www.facebook.com/groups/678418632976461/


Podobne artykuły

Ciekawostki

29.09.20
Ziołolecznictwo w średniowieczu. Zioła wówczas czyniły cuda

Leczenie naturalne bywało zaskakująco skuteczne, zwłaszcza w czasach, kiedy nie istniał przemysł farmaceutyczny Na co i jakie zioła pomagały dawnym Polakom na ich liczne schorzenia? Marcin z Urzędowa był barwną…

Ciekawostki

23.09.20
Jan Baranowski: Polak, który ocalił Francję przed bankructwem

Gazomierz, semafor, kasownik biletów… Jan Józef Baranowski wynalazł ok. siedemnastu urządzeń bądź systemów, bez których trudno wyobrazić sobie codzienne życie nawet w XXI wieku W 1832 roku Jan Józef Baranowski…

Ciekawostki

20.09.20
Asterix i Obeliks nad Wisłą, czyli cywilizacja Celtów

Panowali nad połową Europy, mieli nawet przyczółki w Azji. Trzymali w szachu Cesarstwo Rzymskie. Dali Europie żelazo, koło garncarskie i… poczucie piękna. Nikt nigdy nie wyjaśnił jak to się stało,…

Ciekawostki

18.09.20
Globalny fenomen ochry, czyli kolor duszy kosmosu

Pospolite tlenki metali zwane wspólnie ochrą, były pierwszym w dziejach człowieka, uniwersalnym symbolem wiary w życie pozagrobowe. Wykorzystywały go wszystkie kultury ówczesnego świata Przyjmuje się, że religia zaczęła się wtedy,…