Mitologia miodu

mitologia miodu

Mniej więcej 50 milionów lat temu rozegrał się mały i w zasadzie nieistotny dla świata, ale jednak dramat

Kropla żywicy spadła na owada, najpierw oblepiła go, a później uwięziła w swoim wnętrzu. Mitologia miodu. Jak się to wszystko zaczęło? Jakie są początki historii?

Owad po chwili zdechł, ale na tym bynajmniej nie zakończyła się jego historia. Przez kolejne miliony lat kropla twardniała, by w końcu pod wpływem temperatury, ciśnienia i innych wpływów środowiska stać się bursztynem.

Dzięki temu, zmarły 50 milionów lat temu owad przetrwał w formie doskonale nienaruszonej. Z kolei dzięki temu, naukowcy XX wieku bez najmniejszego problemu mogli stwierdzić nie tylko, że owadem tym była pszczoła, ale też, że pszczoła sprzed milionów lat nie różniła się niemal zupełnie niczym od pszczół nam współczesnych. To prowadziło do prostego wniosku – miód istnieje na świecie co najmniej od epoki eocenu.

Mitologia miodu – kiedy pszczoła umierała, na świecie dochodziło do dużych zmian

Kiedy wspomniana pszczoła umierała, na świecie dochodziło do dużych zmian. Jej dramat rozegrał się na południowych brzegach dzisiejszego Bałtyku, ale przez kolejnych 49988 tysięcy lat nie będzie tu nawet poważniejszej kałuży, o żadnym morzu nie wspominając. Tereny Polski, podobnie jak większej części Europy, porastała gęsta dżungla, a było wówczas na tyle ciepło, że nawet Arktykę porastały lasy. W takim środowisku pojawili się przodkowie dzisiejszego konia, w zbiornikach wodnych pływały już makrele, powoli powracały do nich też ssaki, wkrótce przeobrażając się w walenie.

Z punktu widzenia człowieka, najistotniejszym wydarzeniem tamtych czasów był fakt pojawienia się pierwszych ssaków naczelnych, z których po wielu dziesiątkach milionów lat wyewoluuje człowiek. Początki „człowieka” wiążą się więc jednoznacznie z początkami miodu – i pamięć o tym, w zaskakujący sposób przetrwała w mitach wszystkich w zasadzie kultur ludzkich, niezależnie od miejsca ich zamieszkania.

Kto pierwszy spróbował miodu? Mitologia miodu

Kto pierwszy wpadł na pomysł zjedzenia miodu – tego nie da się ustalić. Skoro jednak żywią się nim powszechnie małpy, śmiało można założyć, że znał go już doskonale również praczłowiek. Musiał być znany od tak dawna, że kiedy mózg człowieka rozwinął się na tyle, że zaczął tworzyć swoją kulturę, religię i wyrażać je w formie artystycznej – miód był zawsze jednym z głównych jej bohaterów.

W Walencji np., w tzw. Grocie Pająka, przetrwało pewne malowidło naskalne. „Artysta sprzed dwunastu tysięcy lat pomysłowo wykorzystał dziurę w ścianie jaskini: zatapia w niej rękę człowiek uczepiony liany, czy liny. W drugiej ręce trzyma koszyk, do którego ma włożyć miód. Wokół niego krążą pszczoły, zdecydowane bronić swego mienia” – pisała Maguelonne Toussaint-Samat, dodając, że podobne malowidła znaleźć można w pieczarach Afryki Południowej i Rodezji, z tą różnicą, że w tych ostatnich złodziej miodu ma rysy negroidalne i przypomina dzisiejszego Zulusa.

Karmicielka młodego Boga Zeusa

W starożytnej Krecie, z miodu robiono specjalne placki, które ofiarowywano bogini podczas odbywających się w jaskiniach rytuałów. Dlatego w jaskiniach, bo tam właśnie gnieździły się dzikie pszczoły w czasach, gdy nie znano jeszcze ich hodowli. Charakterystyczne, że według mitów, w takiej też jaskini co roku rodził się młody Bóg, którego karmiono właśnie pszczelim miodem. Bóg ten, nieco później nazwany zostanie Zeusem. Istnieje co prawda wersja mitu mówiąca, że wykarmiła go koza Almateja, ale to wersja późna. Pierwotna głosiła, że pierwszą karmicielką młodego Boga była pszczoła Melissa.

Wysłanniczka Bogini

Wielką Boginię płodności Kybele, czczono początkowo w starożytnej Frygii w Azji Mniejszej, a później, po podbojach Aleksandra Wielkiego i jeszcze później Rzymian – na całym obszarze śródziemnomorskim aż do V wieku naszej ery. W wielu mitach i rytuałach z nią związanych, pszczołę uważa się za wysłanniczkę Bogini, a czasem wręcz za jedną z jej form. Być może zanim zaczęto oddawać hołd Kybele we Frygii, pod imieniem Aszan, czczono ją w jednej z najdawniejszych ludzkich kultur, w Sumerze. Zachował się tamtejszy mit, w którym jest mowa o Aszan: „Tej, której głowa i bok są cętkowane, a oblicze pokryte miodem, pani rodzicielce, będącej siłą kraju i źródłem życia Czarnogłowych (Sumeryjczyków – przyp. aut.), Aszan, będącej chlebem pożywnym, chlebem powszechnym, Enki powierzył nadzór nad nimi (uprawami zboża – przyp. aut.).

Kłos i pszczoła

Skojarzenie miodu i zboża nie powinno zaskakiwać – i jedno i drugie uznawano za podstawową żywność człowieka. Analogiczna do Kybele, grecka Bogini płodności Demeter posiadała dwa najważniejsze atrybuty – kłos i pszczołę. Odnośnie do Grecji, znakomity religioznawca Karl Kerenyi pisał wręcz o „kulturze miodu” symbolizowanej m.in. przez Demeter, będącej znacznie starszą niż „kultura wina” – którą reprezentował Dionizos. W starożytnym Egipcie z kolei, pszczoły uważano za łzy Boga Re.

Mowa tu o kulturze europejskiej, ale miód był obecny również w prastarych kulturach plemion południowoamerykańskich, na bardzo długo, zanim przybyli tu nie tylko biali konkwistadorzy, ale też ludy Majów czy Azteków. Słynny antropolog Claude Levi-Stauss zanotował legendę plemienia z Amazonki, w której jest mowa o tym, że na początku zwierzęta były ludźmi i żywiły się wyłącznie miodem. Inna, choć też pochodząca z dżungli brazylijskiej, mówiła o tym, jak to ptak Calcara zasugerował Stwórcy Świata, by ten ukrył przed człowiekiem miód w pniach drzew – łatwiej dostępny sprawiłby, że ludzie w ogóle przestaliby pracować. Wystarczyłby im miód. Według Majów z kolei, jak pisała Toussaint-Samat – „w Popol Vuh, świętej tradycji Majów, pszczoła urodziła się w ulu świata, w środku ziemi. Podobna iskierkom wulkanu, złota dla wzroku, paląca w dotyku, wysłana została w świat, by obudzić człowieka z otępienia i z niewiedzy”.

Z terenów Polski nie znamy równie barwnych mitów, ale też mitologia słowiańska praktycznie się nie zachowała. Nie mniej wybitna postać Polski przełomu XVIII i XIX wieku, Joachim Lelewel, w opublikowanej w 1856 roku książeczce „Pszczoły i bartnictwo w Polszcze” pisał:

Mitologia miodu – piwo albo miód

„Polskie dzieje od początku udowadniają bogactwo kraju, przytaczając przykłady starodawnego używania miodu. Wiadomo z tych dziejów, że Piast, ojciec króla Ziemowita, za czasu ostatniego Popiela, sprawując synowi postrzyżyny, uraczył słodkim swoich gości napojem. Wszystkie kroniki, bądź o piwie, bądź o miodzie mówią, a o dziwnym przez nieznajomych podróżnych, w naczyniach pomnożeniu, powtarzają. Też kroniki upewniają, że Piast przez jezioro Gopło zwoził sobie na łodzi podebrany miód do swej zagrody. Wiele jest w tym podaniu ubaśnienia, to atoli jest prawdą, że pszczół i miodu we wzrastającej za następców Ziemowita Polszcze, był dostatek”.

Z pewnością, skoro znacznie wcześniej, w V wieku p.n.e, grecki historyk Herodot pisał: „Wedle opowieści Traków tak wielka ma być za Dunajem ilość pszczół, że trudno dalej postąpić”. W bardzo, bardzo starym powiedzeniu o krainie „mlekiem i miodem płynącej” z pewnością musi być ziarno prawdy.

Wojciech Lada

Polecane przez nas

https://ukorzeni.pl/ciekawostki-2/poganstwo-bezglutenowe/

Polecana grupa społecznościowa

https://www.facebook.com/groups/678418632976461/


Podobne artykuły

Ciekawostki

29.09.20
Ziołolecznictwo w średniowieczu. Zioła wówczas czyniły cuda

Leczenie naturalne bywało zaskakująco skuteczne, zwłaszcza w czasach, kiedy nie istniał przemysł farmaceutyczny Na co i jakie zioła pomagały dawnym Polakom na ich liczne schorzenia? Marcin z Urzędowa był barwną…

Ciekawostki

23.09.20
Jan Baranowski: Polak, który ocalił Francję przed bankructwem

Gazomierz, semafor, kasownik biletów… Jan Józef Baranowski wynalazł ok. siedemnastu urządzeń bądź systemów, bez których trudno wyobrazić sobie codzienne życie nawet w XXI wieku W 1832 roku Jan Józef Baranowski…

Ciekawostki

20.09.20
Asterix i Obeliks nad Wisłą, czyli cywilizacja Celtów

Panowali nad połową Europy, mieli nawet przyczółki w Azji. Trzymali w szachu Cesarstwo Rzymskie. Dali Europie żelazo, koło garncarskie i… poczucie piękna. Nikt nigdy nie wyjaśnił jak to się stało,…

Ciekawostki

18.09.20
Globalny fenomen ochry, czyli kolor duszy kosmosu

Pospolite tlenki metali zwane wspólnie ochrą, były pierwszym w dziejach człowieka, uniwersalnym symbolem wiary w życie pozagrobowe. Wykorzystywały go wszystkie kultury ówczesnego świata Przyjmuje się, że religia zaczęła się wtedy,…