Kto ma najlepszy rapowy wehikuł czasu? Ed Piskor! Wsiadać!

Kto ma najlepszy rapowy wehikuł czasu? Ed Piskor! Wsiadać!

Jak najprzyjemniej uczyć się o korzeniach hip-hopu? Świetnie narysowana, z humorem opowiedziana „Hip-hop genealogia” przychodzi z pomocą. Właśnie ukazała się u nas trzecia część nagradzanego komiksu. Jeżeli nadal nie jesteście przekonani, odpowiemy na pytanie „Dlaczego trzeba po to sięgnąć” w sześciu punktach

Ed Piskor

Kto ma najlepszy rapowy wehikuł czasu? Ed Piskor! Dlaczego? – Marcin Flint opowiada w sześciu punktach.

1.To dla wszystkich stopni zaawansowania

Wiecie niewiele i pytacie zakłopotani znajomych czym tak właściwie hip-hop różni się od rapu? A może jest dokładnie odwrotnie, i macie poczucie, że wychowaliście się w palącym się Bronksie lat 70., dokładnie studiując stref wpływów lokalnych gangów? W obydwu przypadkach „Hip-hop genealogia” sprawdzi się doskonale. Podczas gdy jedni będą mogli w spokoju obserwować narodziny karier wielkich tej kultury – np. Public Enemy, LL Cool J-a czy KRS-One’a, inni wypatrzą w zapomnianym teledysku małego Jermaine’a Dupri, który po latach będzie pomagał budować potęgę południowego rapu albo uzmysłowią sobie, że w składzie Beastie Boys była kiedyś dziewczyna!

2. Rany, ale to wygląda

Twoim ulubionym artystą może być Henryk Mikołaj Górecki albo możesz żywić przekonanie, że muzyka rozrywkowa skończyła się na The Beatles, a i tak z przyjemnością weźmiesz do ręki komiks Piskora. To jest dobro designerskie i nic tu nie jest przypadkowe: format, typ papieru, druk, unikalny zestaw kolorów. Autor Ed Piskor znakomicie porusza się graficznie między kontrkulturą lat 60. i 70. a komercją spod znaku maski, płaszcza i lateksu. Z ostrego spojrzenia na rapowych superbohaterów bierze się nowa jakość. A to, że Ed patrzy cholernie czuje przekłada się na kunszt detalu. I świetnie, bo akcja zaczyna się w czasach disco, obłędnych ciuchów, wylewającego się na ściany graffiti. Dlatego „Hip-hop Genealogia” jest wielokrotnego użytku – raz nakarmić oczy nie wystarczy, zwłaszcza, że po właściwym dziele zawarte są całostronicowe postery innych twórców. Biz Markie w formie surrealnego muralu Miss Lasko Gross czy Kool DJ Red Alert zinterpretowany jako nocny pająk ze skłonnościami akrobatycznymi… To jest coś!

3.Wielki szacunek do źródeł

Komiksowe zaszufladkowanie dzieła może od razu uruchamiać całe stereotypowe myślenie o medium – że to niepoważne, że przerysowane. Kreska ma swój walor satyryczny, ale źródłowo „Hip-Hop Genealogia” jest potęgą właściwie niezależnie od tego, do czego ją porównywać. Czytelnik otrzymuje drobiazgowo przygotowaną bibliografię (łącznie ze ścieżka dźwiękową, dzięki której lektura może stać się doświadczeniem multimedialnym!) i indeks. Okładki, winylowe nadruki, plakaty, logówki – to trafia na strony za sprawą starannej, dobrze wplecionej w graficzną oprawę digitalizacji. Kiedy pokazane jest jak grupa Whodini gra koncert, możecie liczyć na ramkę z playlistą. A jak Ed Piskor pozwala sobie na interpretację (np. wczesnego stroju LL-a), zaznacza uczciwie – licentia poetica!

4. Żadnego cukrowania

Hip-hop trawi epidemia pod nazwą „kiedyś to było”, tendencja do idealizowania przeszłości. Ed Piskor, godny uczeń bezlitosnego Roberta Crumba, pokazuje, że przypałowe stroje i idiotyczne fryzury nie są wynalazkiem dzisiejszych młodych traperów i że w pionierskich latach 80. nie brakowało ani żerujących na kulturze pasożytów, ani twórców na tyle głupich, by z uśmiechem na ustach pozwolić się rolować. Russel Simmons, współzałożyciel legendarnego Def Jam, to chciwy, cyniczny sepleniący cwaniak. KRS-One, któremu władza płaci czesne za artystyczną szkołę na Manhattanie, szmugluje zielsko. Fat Boys to banda nieokrzesanych obżartuchów i wstyd ich wypuścić poza Stany. Pierwsze sukcesy pchają Treacherous Three ku hedonizmowi oraz ćpaniu. I tak długo by można wymieniać. Piskor na szczęście nie moralizuje, jednak też niczego nie chowa pod dywan.

Kto ma najlepszy rapowy wehikuł czasu? Ed Piskor! Wsiadać!

5. Tłumacze dali radę

Tłumaczenie rapu, zwłaszcza takiego sprzed trzydziestu paru lat, to męka, prawdziwe pole minowe. Polska wersja kultowej książki „Ego Trip” sporymi fragmentami po prostu nie nadaje się do czytania, a przy wybitnym (dostępnym na Netfliksie) serialu „Hip-Hop Evolution”, zęby potrafią niestety rozboleć. Duet Piotr Czarnota i Marceli Szpak wychodzi na elitę translacji, łącząc język trącący myszką (hej, minęły ponad trzy dekady, my też wtedy inaczej mówiliśmy), oddając prostacką naiwność oryginalnych utworów z epoki, ale też całą jej dosadność, koloryt i niezbędną dynamikę. Trzeci tom wydaje się już bezbłędny, dogłębnie pod tym względem przemyślany. Beastie Boys nawijający „Teraz wszyscy na tej łajbie / od rufy po ster / przygotujcie się, bo zagra / DJ Double R” albo UTFO z „Roxanne, Roxanne, nie rozumiesz tego? / Roxanne, Roxanne, chcę być więcej niż kolegą” to coś pięknego. KRS mówiący do Scotta La Rocka „S*****synu, jesteś udomowionym czarnym, który myśli, że jest od nas lepszy! Próbuję przeżyć, ch**u z plantacji ryżu!” również.

6. Seria z każdą częścią lepsza

To może być to, że autor z biegiem czasu czuł się pewniej. Albo to, że pojawiało się coraz więcej źródeł. I że hip-hop robił się coraz bogatszy, ciekawszy i doskonalszy. W każdym razie nabywając pierwszą część „Hip-hop Genealogii”, nie ma co obawiać się spadku poziomu. Jest dokładnie przeciwnie!

Marcin Flint

Kto ma najlepszy rapowy komiks?

„Hip-hop genealogię” wydaje Timof Comics. Nabyć ją można m.in. pod adresem https://sklep.timof.pl/

Polecane przez nas

https://ukorzeni.pl/muzyka/wyksztalciuchy-do-glosnikow-rap-dla-fanow-lony/

Nasza grupa społecznościowa

https://www.facebook.com/uKorzeni/


Podobne artykuły

Ciekawostki

19.05.20
Wielka Matka – epoka kobiet, epoką szczęścia i pokoju

Pierwszym Bogiem była kobieta, kobiety rządziły też społeczeństwami. Neolit był mitycznym, złotym wiekiem ludzkości. Epoką dostatnią i pozbawioną wojen Jakieś 10 tysięcy lat temu rozpoczęła się zapewne najspokojniejsza epoka w…

Ciekawostki

14.05.20
Wybitni polscy lekarze – Ludwik Hirszfeld: Co tkwi we krwi?

Portret Ludwika Hirszfelda - Muzeum Narodowe w Warszawie Odkrył istnienie grup krwi, oznaczył czynnik Rh, a także wyjaśnił przyczyny konfliktu serologicznego Już tylko to, czyni Ludwika Hirszfelda jednym z najważniejszych…

Ciekawostki

13.05.20
Krajobraz po zamachu stanu. Komu przeszkadzała demokracja

Od wiosny 1935 roku Polska była krajem autorytarnym, rządzonym praktycznie osobiście przez Józefa Piłsudskiego. Metody jakimi to osiągnięto, to niemal podręcznik łamania demokracji dla przyszłych pokoleń Kult Wodza, droga Piłsudskiego…

Ciekawostki

24.04.20
Siemowit i Ludmiła. Dramat Szekspira w Rawie Mazowieckiej

XIV wieczne zabójstwo mazowieckiej księżniczki przez zazdrosnego męża stało się podstawą wielkiego dramatu Szekspira „Zimowa opowieść” Rawa Mazowiecka jest dziś sennym miasteczkiem, kibicującym Widzewowi Łódź i być może właśnie mecze…