Dracena: Czego człowiek może nauczyć się od małpy

Dracena - właściwości lecznicze, których nauczyła nas małpa

Orangutany z Borneo znają medycynę. To zapewne one nauczyły lokalne plemiona korzystać z roślinnych leków przeciwbólowych.

O tym, że człowiek pochodzi od małpy wie każdy rozsądny człowiek gdzieś od połowy XIX wieku. Sto lat później Louis Leakey odnalazł szkielet wspólnego przodka obu gatunków, co znów zmieniło naszą wiedzę o własnej przeszłości. Ale każde nowe odkrycie wywołuje kolejne pytania. Wiadomo np. że małpy swobodnie posługują się prostymi narzędziami, choćby do wydłubywania miodu z leśnych barci, albo robaków ze szczelin w drzewach. Mało tego – przeciętny orangutan jest inteligentniejszy niż ośmioletnie dziecko. To ostatnie nie umiałoby wydobyć z niedostępnego miejsca pożądanego przedmiotu robiąc z drutu haczyk. Orangutany robią to bez zastanowienia, bez problemu też później haczyk prostują, gdy muszą inny przedmiot skądś wypchnąć.

Ale nie tylko. Podopieczna Leakeya, Birute Galdikas, całymi latami badając orangutany na Borneo zauważyła, że potrafią one wykorzystywać wielkie liście tak, jak ludzie parasole. Odwiedzają też młode, osierocone orangutany, przebywające w stworzonych przez ludzi ośrodkach, nawiązują z nimi „rozmowy”, a następnie pomagają wrócić do środowiska naturalnego. Coraz mniej naturalnego, bo zdewastowanego barbarzyńską wycinką lasów deszczowych. Nawiasem mówiąc warto poznać bliżej postać Galdikas, bo podobnie jak pozostałe dwa „aniołki Leakeya”: Dian Fossey i Jane Goodall, zrobiła dla małp więcej niż ktokolwiek inny na świecie.

W kwestii Fossey warto obejrzeć choćby film „Goryle we mgle” z Sigourney Weaver w roli głównej, zaś sylwetkę Goodall pięknie przedstawia m.in. właśnie wydana w Polsce jej biografia „Pani od szympansów” Danuta Tymowska. Galdikas nie miała aż takiego szczęścia do popkultury, choć w jednym z jej filmów dokumentalnych wystąpiła Julia Roberts. Nie zmienia to faktu, że dla orangutanów zrobiła równie wiele dobrego, co jej nieco sławniejsze koleżanki. Nie wspominając o tym, że zapłodniła rzesze młodszych badaczy. I to właśnie oni, w 2017 roku udowodnili, że orangutany znają medycynę.

Orangutany z Borneo znają medycynę naturalną

Cudownie gorzka roślina

Międzynarodowa grupa młodych badaczy podpatrzyła mianowicie, że orangutany raz na jakiś czas biorą do ust liście Draceny (Dracaeny cantleyi), przeżuwając mieszają ze śliną, a następnie otrzymaną papkę wsmarowują sobie w jakieś miejsce na skórze. Normalnie małpy Draceny nie jadają, prawdopodobnie dlatego, że jest gorzka. Zaintrygowani naukowcy przebadali roślinę i okazało się, że zawiera ona substancję powstrzymującą nasilanie się stanów zapalnych, przyspiesza gojenie się ran i zmniejsza ból. „Wyciągi z tej rośliny dodawali do komórek ludzkich, hodowanych w laboratorium, które pobudzali do wytwarzania cytokin – związków, które produkuje układ odpornościowy, wywołujących stan zapalny i dyskomfort. Wyciąg zmniejszał wytwarzanie wielu rodzajów cytokin” – pisała Doug Main w „Świecie nauki”. „Wyniki sugerują, że orangutany wykorzystują tę roślinę do zmniejszania stanu zapalnego i leczenia bólu, potwierdza Jacobus de Roode, biolog z Emory University,

Wszystko to tłumaczyło, dlaczego najczęściej Dracenę żują samice mające małe potomstwo. Noszą je na rękach, co powoduje nadwyrężenia mięśni i stawów, które łagodzą, nakładając sobie właśnie ową leczniczą papkę. Stosowana jest ona jednak szerzej, na wszelkie zranienia i opuchlizny. Rzecz ciekawa, robią to bardzo precyzyjnie, na zabieg poświęcając każdorazowo ok. 45 minut.

Jest to pierwszy znany nauce przykład samolecznenia się zwierzą w bardziej zaawansowanym stopniu rozwoju. Od dawna wiadomo, że u owadów znajomość medycyny jest wrodzona. Wiele gąsienic, zainfekowanych larwami innych owadów instynktownie znajduje i zjada rośliny toksyczne dla tych larw. Zwierzęta tak rozwinięte jak małpy, musiały jednak do takiej wiedzy dojść same i tak naprawdę nie wiadomo, kiedy ją zdobyły.

Nauka łowcą głów

Nauka Łowców Głów

Najciekawsze jednak jest to, że identyczną metodę leczenia stosują zamieszkujące Borneo autochtoniczne plemiona Dajakowie i Ibanowie – do niedawna cieszące się ponurą opinią najdzikszych ludów na świecie, Łowców Głów, jak określali ich badacz sprzed stu lat.

„Podczas II wojny światowej złapani japońscy żołnierze byli właśnie tak pozbawiani życia. Odcięte głowy, odrąbywane dwoma uderzeniami maczety, zwanej mandau ozdabiały wejścia do domów a ich ilość oznaczała status mieszkańców, według wierzeń zapewniało to też zdrowie oraz wysokie zbiory płodów rolnych. Tak też polowano na żołnierzy indonezyjskich, wysyłanych by podporządkować sobie mieszkańców wyspy władzom nowego państwa” – pisał prof. Sławomir Brzóska, który w celach badawczych odwiedził Borneo.

Dracena - właściwości lecznicze, których nauczyła nas małpa

Orangutanom głów jednak nie obcinali. Przeciwnie, wiele wskazuje, że oba ludy żyły z nimi w doskonałej symbiozie, o czym świadczyć może już sama nazwa orangutana: orang hutan, czyli człowiek leśny. Choć nominalnie są muzułmanami, większość wciąż wyznaje animizm, orangutany utożsamiane były więc zapewne za wcielenia przodków. Dajakowie i Ibanowie wierzyli więc, że wiedzę o leczniczych właściwościach Draceny przekazują im duchy. Być może taką właśnie drogą przed tysiącami lat ludzkie plemiona zdobywały swoje pierwociny wiedzy medycznej w różnych częściach świata i od różnych zwierząt. Współcześni badacze są bardziej sceptyczny w kwestiach spirytualnych. Nie mają jednak wątpliwości, że zwierzęta tak bliskie człowiekowi jak orangutany, mogą nauczyć nas wiele o leczniczych właściwościach roślin – potwierdzają dziennikarze „Świata nauki”.

Wojciech Lada

Polecane przez nas

https://ukorzeni.pl/ciekawostki/antykoncepcja-naszych-przodkow-od-jelit-do-gumki/

Nasza grupa społecznościowa

https://www.facebook.com/groups/678418632976461/


Podobne artykuły

Ciekawostki

21.07.20
Ernest Malinowski, czyli cuda kolejowej alpinistyki

Przeciął Andy i zdobył pięciotysięcznik. W dodatku nie sam, lecz z całym taborem kolejowym Ernest Malinowski był pod koniec XIX wieku autorem inżynieryjnego cudu. Jeszcze do całkiem niedawna, La Cima…

Ciekawostki

20.07.20
Kwestia konia, czyli kto wymyślił wojnę?

Przemoc istniała od zawsze, ale wojny pojawiły się w konkretnym momencie historycznym. Jakieś 6 tysięcy lat temu, przywieźli je ze sobą konni wojownicy ze Wschodu Najpierw zaczął bardzo zmieniać się…

Ciekawostki

14.07.20
Wolemia. Drzewo dinozaurów sprzed 150 milionów lat

Znano ją tylko ze skamieniałości. W 1994 roku okazało się, że to niezwykłe drzewo przetrwało w Australii. Dziś można je sobie kupić Kiedy pojawiła się na Ziemi, dookoła biegały m.in.…

Ciekawostki

26.06.20
Globalny fenomen ochry, czyli kolor duszy kosmosu

Pospolite tlenki metali zwane wspólnie ochrą, były pierwszym w dziejach człowieka, uniwersalnym symbolem wiary w życie pozagrobowe. Wykorzystywały go wszystkie kultury ówczesnego świata Globalny fenomen ochry. Przyjmuje się, że religia…