Asterix i Obeliks nad Wisłą, czyli cywilizacja Celtów

Asterix i Obeliks nad Wisłą, czyli cywilizacja Celtów

Panowali nad połową Europy, mieli nawet przyczółki w Azji. Trzymali w szachu Cesarstwo Rzymskie. Dali Europie żelazo, koło garncarskie i… poczucie piękna.

Nikt nigdy nie wyjaśnił jak to się stało, że z wielosettysięcznego tłumu azjatyckich najeźdźców, którzy w IV tysiącleciu p.n.e. rozlali się po Europie, tworząc wszystkie dzisiejsze nacje kontynentu, wyodrębnili się Celtowie. Ale może nie samo wyodrębnienie jest najdziwniejsze. Dziwne jest to, że Celtowie wkraczają na arenę dziejową od razu, jako autorzy kulturowego cudu. I to pod każdym względem. Dzięki kołu garncarskiemu dokonują rewolucji w wyrobie ceramiki. W kwestiach rolniczych, ich wynalazki musiały robić wrażenie wręcz szokujące. Ziemię orali radłami okutymi żelazem, kłosy ścinali już nie staroświeckimi sierpami, ale tzw. „półkosami”. „Dysponowali wiedzą o płodozmianie, o konieczności nawożenia gleby, a być może i tutaj demonstrowali swoje pierwsze >kombajny< do zbierania zboża – przemyślne >zrywacze< kłosów, pchane przez woły. A ziarno mięli na obrotowych żarnach z kamienia, takich samych, jaki jeszcze kilkadziesiąt lat temu stały w przedsionku każdej chałupy chłopskiej” – pisał Andrzej Kokowski.

Ale Celtowie byli nie tylko rolnikami, lecz też żołnierzami doskonałymi. O ile większość ówczesnych plemion wystawiała do walki bezładną zbieranin, ubraną w cokolwiek i walczącą włóczniami i pałkami, o tyle Celtowie byli jednolicie ubrani, uzbrojeni w identyczne, obosieczne miecze prawie metrowej długości i tak samo wielkie tarcze, okute żelaznymi taśmami. „Nawet legiony Cezara drżały, widząc takiego przeciwnika, którego do boju zagrzewały rozebrane do toplessu kapłanki, rwące pazurami piersi, targające włosy i wyjące w niebogłosy” – pisał na podstawie wspomnień Cezara właśnie, Kokowski.

Wojownicy z wąsami

Nic też dziwnego, że Celtowie błyskawicznie podbili kontynent. Na przestrzeni nieco ponad stulecia zajęli cały obszar dzisiejszej Francji, przedarli się na Wyspy Brytyjskie, opanowali Hiszpanię. Następnie skierowali się na południe i przez Bałkany wkroczyli na tereny kultury śródziemnomorskiej: walczyli z Grekami, Rzymianami, wchodzili w skład armii Aleksandra Wielkiego, wreszcie wdarli się do leżącej na ternie dzisiejszej Turcji – Frygii. Inne ich odłamy zdobyły terytoria w Czechach, na Morawach i w Bawarii. Stąd mieli już tylko krok do Polski. Pierwsze większe ich grupy znalazły się na Dolnym Śląsku ok. 325 roku.

Tak jak w komiksie o Asteriksie i Obeliksie, byli Celtowie istotnie niepoprawnym żarłokami, o czym świadczą ilości znajdowanych w ich osadach kości zwierzęcych. Generalnie zresztą lubili pohulać i to w wielkomiejskim stylu. To im barbarzyńska Europa zawdzięcza w ogóle pojęcie wielkiego miasta. Rzadko ściskali się w małych obronnych osadach. Woleli tzw. oppida, czyli rozciągnięte na przestrzeni nawet do blisko stu hektarów protomiasta z całą godną ich infrastrukturą. Wyróżniało ich to, że cenili piękno. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety przechadzali się po nich wystrojeni jak pawie: w wymyślne bransolety- nie tylko na dłonie, ale też nogi. Na szyjach mieli torquesy – naszyjniki w formie otwartej obręczy. A wszystko to przebogato zdobione rysunkami, wzorami i barwnymi paciorkami. Do mistrzostwa doprowadzono zapinki do płaszczy, czyli w zasadzie niezwykle piękne agrafki o wymyślnych kształtach.

Ozdoby celtyckie

ozdoby celtyckie

„Do szczerości i śmiałości ich usposobienia trzeba dodać cechy dziecięcego samochwalstwa i zamiłowania do ozdób. Noszą ozdoby złote, naszyjniki na szyjach, bransolety ramionach i przegubach rąk, dostojnicy zaś mają barwne szaty obsypane złotem” – pisał współczesny ich historyk Diodor Sycylijczyk. Potwierdzając przy okazji prawdziwość komiksu – tak, jak Asterix istotnie wszyscy nosili wąsy. „Golą policzki, ale wąsy zostawiają, by swobodnie rosły, aż zakrywają usta. Kiedy więc jedzą, wąsy nurzają się w pożywieniu, a gdy piją, napój przepływa, jakby przez sito” – dodawał.

Świat celtycki opływał luksusem, choć pewnie nie cały, bo hierarchia społeczna była tu bardzo surowa, co widać choćby po grobach. Te królewskie pod względem wyposażenia niewiele ustępują egipskim piramidom, choć zbudowane były z drewna i ziemi i miały formę kurhanów. Dużo –zarówno w grobach, jak i na wszelkich ozdobach – było bursztynu. I być może właśnie bursztynowy szlak, od niepamiętnych czasów ciągnący przez ziemie polskie, ściągnął do nas Celtów.

Podbój bez wojny

Celtowie nigdy nie stworzyli państwa w ścisłym znaczeniu. Zadowalali się formą mniejszych grup plemiennych, które jednak zazwyczaj ściśle ze sobą współpracowały. Nie uciskano podbitej ludności – znacznie skuteczniej i głębiej pozwalała je zdominować wysoka kultura duchowa i materialna najeźdźców niż miecz i włócznia. „Kiedy się ich rozdrażni, gromadzą się w zastępach gotowych do boju. Ale tak samo, jeśli skłoni się ich do tego łagodną namową, chętnie poświęcają swą energię użytecznym zajęciom i nawet oddają się studiom literackim” – opisywał ich inny starożytny historyk, Strabon.

Tak zapewne też było w południowej Polsce, którą opanowano prawie w całości. Do najbardziej znanych ich ośrodków należy Dolny Śląsk i kultowe centrum, jakim była wówczas góra Ślęża. Celtowie pozostawili na niej kilka monumentalnych posągów, m.in. niedźwiedzia i tzw. kobietę z rybą. Ale nieco później rozeszli się na tereny podkrakowskie i obszary górnego Sanu. Najprawdopodobniej, właśnie w celu pozyskania bursztynu, pojawiali się także na Kujawach.

Cywilizacja celtycka

Nie mamy pojęcia, czy Celtowie podbili te ziemie, czy też wkroczyli tu w jakąś lukę osadniczą. Wiadomo, że tereny te były świadkami wcześniejszych najazdów plemion Scytów i Traków, możliwe więc, że wyniszczona nimi ludność dominującej wówczas w Polsce kultury łużyckiej, po prostu Celtów wpuściła bez oporu. Nic nie wskazuje w każdym razie, by ich obecność była w jakikolwiek agresywna. Przeciwnie, wydaje się, że lokalne plemiona zyskały na zamożności i potencjale kulturowym przybyszów. Dla samych Celtów były to peryferia ich imperium, istotne wyłącznie z gospodarczego punktu widzenia (bursztyn, podkrakowskie solanki…). Nie budowali tu oppidów, nie pozostawiali wojsk, a kilkadziesiąt stanowisk archeologicznych związanych z ich kulturą wypada dość skromnie.

Cywilizacja Celtów w Świętym Gaju

Kłopot z Celtami polega na tym, że prawie nie pozostawili po sobie pism. Wynikało to ze specyficznego charakteru ich nauki – kasta kapłanów, druidzi, przekazywali swoją wiedzę wyłącznie ustnie, edukacja trwała więc nawet i dwadzieścia lat. Nie wiemy np. w co dokładnie wierzyli, możemy jedynie wnioskować na podstawie strzępków relacji, że wierzyli w reinkarnację duszy. Ich religia chyba jednak nie odbiegała zasadniczo od tej znanej innym pierwotnym plemionom indoeuropejskim, skoro kult – podobnie, jak u Słowian, czy Bałtów – odbywał się w Świętych Gajach. W wierzeniach tych główną rolę odgrywała przyroda, a rośliny czy zwierzęta, były emanacjami bądź to wyższego bóstwa, bądź dusz przodków. Być może sporą rolę odgrywał w tych wierzeniach pierwiastek żeński. Panował u nich co prawda patriarchat, ale pozycja kobiety w społecznościach celtyckich była bardzo wysoka. Panie cieszyły się znaczną swobodą, także seksualną, a aż osiem rodzajów małżeństw, z pewnością znacznie ułatwiało wzięcie rozwodu.

Tak czy inaczej wierzenia te z czasem ewoluowały w kierunku politeizmu – pod wpływem Grecji a zwłaszcza Rzymu, później zaś schrystianizowaniu. Mity, które się zachowały, pochodzą już z okresu późniejszego, ze średniowiecza. Głównie z Irlandii, gdzie w skromnej formie przetrwała wielka celtycka kultura, po tym, jak w I wieku p.n.e. zepchnęły ją tam podboje Juliusza Cezara. W Polsce pozostała po nich głównie niezwykła atmosfera panująca na Ślęży, o czym może przekonać się każdy, kto zdecyduje się spędzić tam noc. No i komiks „Kajko i Kokosz” o prasłowiańskich wojownikach, wyraźnie inspirowany przygodami Asteriksa i Obeliksa.

Wojciech Lada

Polecane

https://ukorzeni.pl/ciekawostki/skopcy-zbawienie-w-zasiegu-skalpela/

Nasza grupa społecznościowa

https://www.facebook.com/groups/549146312603349/


Podobne artykuły

Ciekawostki

29.09.20
Ziołolecznictwo w średniowieczu. Zioła wówczas czyniły cuda

Leczenie naturalne bywało zaskakująco skuteczne, zwłaszcza w czasach, kiedy nie istniał przemysł farmaceutyczny Na co i jakie zioła pomagały dawnym Polakom na ich liczne schorzenia? Marcin z Urzędowa był barwną…

Ciekawostki

23.09.20
Jan Baranowski: Polak, który ocalił Francję przed bankructwem

Gazomierz, semafor, kasownik biletów… Jan Józef Baranowski wynalazł ok. siedemnastu urządzeń bądź systemów, bez których trudno wyobrazić sobie codzienne życie nawet w XXI wieku W 1832 roku Jan Józef Baranowski…

Ciekawostki

18.09.20
Globalny fenomen ochry, czyli kolor duszy kosmosu

Pospolite tlenki metali zwane wspólnie ochrą, były pierwszym w dziejach człowieka, uniwersalnym symbolem wiary w życie pozagrobowe. Wykorzystywały go wszystkie kultury ówczesnego świata Przyjmuje się, że religia zaczęła się wtedy,…

Ciekawostki

12.09.20
Kajakiem przez morze: Wielkie ucieczki z PRL-owskiej Polski

Łodzie o sylwetce kajaka towarzyszyły ludziom dosłownie od zawsze. Wykorzystywano je w handlu, transporcie, sporcie, rekreacji… Ale nie tylko. Polakom po wojnie służyły głównie do uciekania z Polski W kwestiach…